Tryb nocny
W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.

Noc w operze / Night at the opera, A 1935

  • Odsłony:
  • 10

Opis

Muzyczna groteska filmowa Sama Wooda pt.: "Noc w operze" stanowi szczytowy punkt kariery tercetu amerykańskich komików i jedną z kulminacji komedii filmowej. Jest to pierwszy film braci dla MGM, a zarazem pierwsza ich komedia bez najmłodszego brata Zeppa. Przejście braci Marx do MGM wpłynęło na zmianę stylu pracy artystów. Inaczej niż w Paramouncie, gdzie pozostawiano im większą swobodę, w MGM obowiązują ściśle określone terminy realizacji, a dokładnie skonstruowany scenariusz ma absolutny priorytet. Ukłonem w stronę upodobań publiczności są teraz partie muzyczne, które zmieniają wizerunek braci. Przebywająca we Włoszech amerykańska milionerka, pani Claypool, pragnie poznać świat artystów, w czym pomaga jej pewien ekscentryczny gentleman. Kontaktuje ją z dyrektorem Opery Nowojorskiej,którego bogata dama zobowiązuje się wesprzeć hojną dotacją. Pieniądze te mają być przeznaczone na sprowadzenie do Ameryki sławnego tenora Lassparriego. Śpiewak jest nieszczęśliwie zakochany w pięknej Rosie, swej scenicznej partnerce, lecz ona woli przystojnego chórzystę Baroniego. Amerykanie z Lassparrim i Rosą odpływają do Nowego Yorku. Za nimi na gapę ruszają tym samym statkiem Baroni, oraz dwaj jego wspólnicy, którzy sprzyjają romansowi i nie lubią sławnego tenora. Ich nieprzemyślane działania doprowadzają jednak do tego, że milionerka wpada w gniew, a kariera uroczej Rosy i nieśmiałego chórzysty zdaje się wisieć na włosku. Cała intryga stanowi tylko pretekst dla wyrafinowanych popisów komików, które osiągają tu szczyt komediowej błazenady. Do historii przeszła scena w bardzo malutkiej kabinie okrętowej zajmowanej przez nielegalnych podróżników, do której Groucho zwołuje wszystkich stewardów naraz, wskutek czego pomieszczenie pęka w szwach. Udanym połączeniem komizmu wizualnego i werbalnego w tym znakomitym filmie braci Marx jest burzliwa scena końcowa w nowojorskiej Metropolitan Opera: trzej bracia tak długo zakłócają przedstawienie "Trubadura", aż w końcu na scenę wskakuje ich przyjaciel i dowodzi swego wielkiego talentu. To chyba najzabawniejsza grupa komików we wczesnej historii kina. Bracia Marx - Groucho, Gummo, Harpo, Zeppo i Chico - podbili Amerykę. Starannie opracowane gagi, przetrenowane najpierw podczas występów scenicznych, przenosili później na ekran. Prosty pomysł by każdy z braci odgrywał w filmie rolę sprzeczną z jego temperamentem, już wzbudzał salwy śmiechu. A co dopiero, gdy precyzyjnie obmyślili scenariusz. ...




Komentarze

Ten materiał nie został skomentowany :( Zrób to pierwszy i zostań bohaterem tego serwisu!